czwartek, 2 czerwca 2016

Smallville - 7 subiektywnie najlepszych zdjęć z FilmWebu

Nie jest tajemnicą, że "Tajemnice Smallville" to bez wątpienia jeden z moich ulubionych seriali. Początek, kiedy zaczęłam ubóstwiać superbohaterów. I chociaż czasami o nim zapominam, teraz postanowiłam sobie na cel obejrzenie wszystkich odcinków od początku. Łącznie z sezonami, które wcześniej "olałam". Teraz jestem w czwartym.
Próbuję pisać za każdym razem, kiedy siadam do komputera, ale wychodzi mi co najwyżej kilka zdań. Podczas jednego zawieszenia, wpadłam na profil serialu na FilmWebie i zaczęłam przeglądać zdjęcia. Zdałam sobie sprawę, że każde ma swoją historię. Każde coś znaczy dla fana. Wiem, że nie byłam aż tak bardzo oddana, ale coś zrozumiałam. Że jest kilka wyjątkowych. Wszystkich jest 220. Trochę mało jak na dziesięć lat, ale i tak było w czym wybierać. Przynajmniej dla mnie. Dlatego po tak długiej nieobecności przedstawię swoje zdanie na temat tych 220 zdjęć. No, może nie wszystkich.
Oto 7 najlepszych zdjęć z "Tajemnic Smallville" znalezionych na filmwebie. 


Miejsce 7 - Początki

Spójrzmy na to zdjęcie nie myśląc o Supermanie. Widzę tu licealistę. Nastolatka, który każdego dnia wstaje do szkoły. Uczy się, ma przyjaciół. A teraz pomyślmy o super mocach, którymi jest obdarzony Clark. Jak uczy się ich używać, a nawet ma na koncie swoje pierwsze uratowania. To zaledwie początek jego drogi do wypełnienia przeznaczenia, które na niego czeka.

Miejsce 6 - Rozstanie Clarka i Lany

Nie lubiłam Lany. Wiedziałam, że to Lois jest przeznaczona Kentowi, ale nie mogłam powiedzieć, że nic do siebie nie czuli. Moment, kiedy oboje poświęcili swoją miłość, żeby ratować resztę mieszkańców miasta było bardzo emocjonujące. Z pewnością się kochali, ale potrafili stawiać priorytety. To zdjęcie jest dobre i pokazuje, jak ciężkie dla tej dwójki było przekreślenie wszystkiego, co stało przed nim otworem, żeby inni mogli żyć.

Miejsce 5 - Pierwsze spotkanie Olivera i Kary... w ostatnim sezonie

Wiem, że to nie ma najmniejszego wpływu na fabułę, ale... czekałam na to i pamiętam, jak się czułam, kiedy dostałam takie zdjęcie MMSem od koleżanki. Byłam w euforii przed dłuugą lekcją w szkole. Uwielbiam tą dwójkę i czekałam na ich pierwsze spotkanie. Może i to malutko, ale musiałam się zadowolić właśnie takim czymś. Ale to nie wszystko, bo chociaż Oliver i Kara się nie znali, to zaufali sobie już po kilku minutach spotkania.

Miejsce 4 - Rodzice Kal-Ela

Wiecie jak długo się zastanawiałam, jak wyglądają biologiczni rodzice Clarka z Kryptonu? Ja też nie wiem, ale to na pewno było bardzo długo. Aż w końcu zobaczyłam. Tutaj są razem. To jest chyba ujęcie z hologramu, ale widać, co ich łączy i już zapisują przeznaczenie dla swojego syna na Ziemi.

Miejsce 3 - Drużyna

Kiedy Liga Sprawiedliwości nie miała jeszcze nazwy, wszyscy (oglądający Smallville) wiedzieli, że tutaj już istnieje. Byli drużyną. Nie pamiętam, kto to powiedział, ale padło kiedyś zdanie, że chociaż się różnią i często się kłócą, to w obliczu zagrożenia można na nich liczyć. Bo są drużyną. Jak potem się okazało dzięki Cortney (nie wiem, jak to się pisze), która powiedziała coś podobnego do Chole, to stali się rodziną. I ten moment radości, kiedy prezenterka powiedziała, że ustawa rejestracji superbohaterów jest już nieważna.

Miejsce 2 - Stary i nowy Superman

Wiecie kim jest (a właściwie był, bo od 12 lat nie żyje) ten facet? To Christopher Reeve. Człowiek, który udowodnił, że człowiek może latać. Zagrał Supermana i był na prawdę wielkim człowiekiem. Miał wypadek, po którym musiał poruszać się na wózku i założył fundację razem ze swoją żoną. Możecie o niej poczytać tutaj. To jest oryginalna wersja, po angielsku. O jego wypadku tez jest trochę informacji w sieci. Wystarczy trochę sobie poczytać. W Smallville Reeve zagrał Dr Virgila Swanna. Pierwsze, namacalnego mentora Clarka. Miał niewiele czasu ekranowego, ale wyszło zarąbiście.

Miejsce 1 - Wszystkie zdjęcia, które udowadniają, że Clark staje się Supermanem






Bo przecież o to chodzi, prawda? Dziesięć lat i Superman przez dziesięć minut na ekranie. Powstrzymanie końca świata i pierwsze "Superman Saves a Day" na pierwszej stronie Daily Planet(stąd tytuł tego bloga, chociaż do dziennika mu daleko). Kilka tych zdjęć jest. Nie da się wybrać jednego.

Chyba nie muszę już nic dodawać, co nie? To taki mój bałagan, na którym dawno mnie nie było. Ktoś to czyta? Komentujcie. A jeśli oglądaliście kiedyś Smallville, tak jak ja, to macie okazję, żeby sobie powspominać. Bo jest co.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz